W świecie napojów gazowanych nowości zawsze budzą emocje, a Coca-Cola doskonale wie, jak podgrzewać atmosferę. Właśnie dlatego co roku z niecierpliwością wyczekujemy kolejnych edycji #WhatTheFanta. Na rok 2026 przygotowano coś naprawdę intrygującego fioletową Fantę, której smak do niedawna był owiany tajemnicą. Dziś, jako Jacek Wieczorek, z przyjemnością podzielę się moimi spostrzeżeniami, szczegółowo opisując jej smak, porównując ją do klasycznych wariantów i zbierając pierwsze opinie konsumentów, aby pomóc Wam zdecydować, czy warto jej spróbować.
Fioletowa Fanta #WhatTheFanta to orzeźwiające połączenie czarnego bzu z cytryną poznaj smak edycji 2026.
- Nowa Fanta "What The Fanta" na rok 2026 to tajemnicza edycja o fioletowej barwie, której smak jest wyzwaniem do odgadnięcia.
- Dominujące nuty smakowe to czarny bez z cytryną, uzupełnione delikatnym, kwiatowym finiszem.
- Napój jest mniej słodki niż klasyczna Fanta pomarańczowa, z wyraźną kwaskowatością.
- Jest to produkt bez cukru, słodzony substancjami słodzącymi.
- Opinie konsumentów są podzielone od zachwytu nad orzeźwiającym smakiem po rozczarowanie oczekiwaniami.
- Dostępna w sklepach od lutego 2026 roku, w cenie zbliżonej do standardowych wariantów Fanty.
Kampania #WhatTheFanta to już coroczna tradycja, którą Coca-Cola z powodzeniem buduje ciekawość wokół swoich produktów. Co roku dostajemy tajemniczy wariant, którego smak mamy za zadanie odgadnąć, co tworzy prawdziwą grę z konsumentem. Edycja na rok 2026 w Polsce wyróżnia się nie tylko fioletową barwą, ale i intensywną akcją w mediach społecznościowych, zwłaszcza na TikToku i Instagramie, gdzie polscy influencerzy aktywnie zachęcają do udziału w konkursach i dzielenia się swoimi domysłami.
Pamiętając poprzednie edycje, takie jak zielone jabłko z liczi czy gruszka z nutą cynamonu, zawsze z niecierpliwością czekam na to, co nowego wymyślą. Celem tej kampanii jest oczywiście budowanie zaangażowania i ciekawości, a muszę przyznać, że w moim przypadku działa to bez zarzutu. Zawsze z przyjemnością podejmuję wyzwanie i staram się rozszyfrować smak kolejnej, limitowanej Fanty.
Moje pierwsze wrażenia sensoryczne z nową Fantą były bardzo pozytywne. Już samo otwarcie butelki i zobaczenie intensywnie fioletowej barwy napoju budziło ciekawość. Kolor jest naprawdę głęboki i zachęcający. Zapach? Od razu wyczuwalne są delikatne, ale wyraźne nuty kwiatowe, które z czasem przechodzą w bardziej cytrusowe akcenty. Nie jest to typowy, słodki, owocowy aromat, do którego przyzwyczaiła nas Fanta. Raczej coś bardziej złożonego, co już na tym etapie sugeruje, że mamy do czynienia z nietypowym profilem smakowym. Moje pierwsze skojarzenia przed spróbowaniem to coś lekkiego, orzeźwiającego, z nutą tajemnicy.

Dekodujemy nowy smak: co tak naprawdę kryje się w fioletowej Fancie?
Przechodząc do najważniejszego, czyli smaku. Po pierwszym łyku od razu poczułem, że mam do czynienia z czymś, co łączy znane mi nuty czarnego bzu z wyraźną cytrynową kwaskowatością. To połączenie jest naprawdę intrygujące. Smak nie jest łatwy do jednoznacznego zidentyfikowania, co zresztą jest celem całej kampanii #WhatTheFanta. Pojawia się też delikatny, kwiatowy finisz, który dopełnia całość i sprawia, że napój jest bardziej złożony niż typowe owocowe Fanty. Nie jest to smak, który od razu krzyczy "owoce!", ale raczej subtelna, elegancka kompozycja.
Jeśli chodzi o poziom słodyczy, to muszę podkreślić, że nowa Fanta jest napojem bez cukru. Słodziki, takie jak cyklaminian sodu, acesulfam K i sukraloza, zapewniają słodycz, ale w moim odczuciu jest ona znacznie mniej intensywna niż w klasycznej, pomarańczowej Fancie. To duży plus dla osób, które preferują mniej słodkie napoje. Wyraźna kwaskowatość cytryny doskonale równoważy słodycz, sprawiając, że napój jest bardzo orzeźwiający i nie pozostawia uczucia przesłodzenia. Balans między tymi dwoma elementami jest naprawdę dobrze przemyślany.
Dla kogo więc ten smak jest przeznaczony? Moim zdaniem, fioletowa Fanta to propozycja dla poszukiwaczy nowości, dla osób, które lubią eksperymentować i nie boją się nietypowych połączeń. Kwiatowy profil smaku czarnego bzu może być barierą dla tych, którzy oczekują klasycznego, intensywnie owocowego uderzenia. Jednak dla mnie, jako osoby otwartej na nowe doznania, jest to intrygujący i niejednoznaczny smak, który wyróżnia się na tle innych napojów gazowanych.
Nowa Fanta kontra klasyka: jak wypada na tle pomarańczowego oryginału?
Porównując nową Fantę z klasyczną pomarańczową, od razu widać, że to dwa zupełnie różne światy. Klasyczna Fanta to słodka, intensywna eksplozja pomarańczowego smaku, do której wielu z nas jest przyzwyczajonych. Fioletowa edycja jest natomiast znacznie mniej słodka i ma bardziej złożoną, subtelną paletę smaków. Nie ma w niej tej bezpośredniej, owocowej intensywności, ale za to oferuje świeżość i lekkość, której brakuje w tradycyjnym wariancie. To nie jest po prostu "inna Fanta", to jest zupełnie inne doświadczenie smakowe.
Czy fani tradycyjnej, słodkiej Fanty pomarańczowej polubią tę edycję? To jest właśnie pytanie za milion dolarów. Z mojego doświadczenia wynika, że to kwestia bardzo indywidualnych preferencji. Jeśli ktoś szuka dokładnie tego samego, co oferuje pomarańczowy oryginał, ale w innym kolorze, może być zaskoczony. Smak czarnego bzu z cytryną jest na tyle odmienny i mniej słodki, że może nie trafić w gusta wszystkich tradycjonalistów. Ja jednak uważam, że warto dać jej szansę, bo może otworzyć na nowe doznania.
Co internet mówi o fioletowej Fancie? Przegląd pierwszych opinii i recenzji.
Analizując wczesne opinie konsumentów z mediów społecznościowych, zauważyłem, że są one bardzo podzielone, co zresztą było do przewidzenia przy tak nietypowym smaku. Część osób jest zachwycona orzeźwiającym, nietypowym profilem, porównując go do domowych lemoniad z bzem, co jest bardzo trafnym skojarzeniem. Inni z kolei wyrażają rozczarowanie, ponieważ oczekiwali bardziej intensywnego, owocowego smaku, typowego dla Fanty. Wiele osób podkreśla, że smak jest intrygujący, ale trudny do jednoznacznego zidentyfikowania, co tylko potwierdza moją własną obserwację.
"Myślałem, że to będzie jakaś mega owocowa bomba, a tu taki delikatny bez z cytryną! Ale wiecie co? Jest super orzeźwiająca i wcale nie za słodka. Daję 8/10!"
Najczęstsze skojarzenia smakowe, które pojawiają się w opiniach polskich konsumentów, to:
- Czarny bez (najczęściej wskazywany)
- Lemoniada (szczególnie w kontekście orzeźwienia i kwaskowatości)
- Kwiatowe nuty (często trudne do sprecyzowania)
- Delikatna cytryna (jako uzupełnienie bzu)
- Trudność w jednoznacznym określeniu smaku (wiele osób nie potrafiło go nazwać)
Werdykt: czy warto pobiec do sklepu po nową Fantę #WhatTheFanta?
Podsumowując, fioletowa Fanta #WhatTheFanta 2026 to idealna propozycja dla osób, które lubią eksperymentować ze smakami, poszukują orzeźwiających, mniej słodkich napojów z nutami kwiatowymi. Jeśli jesteś otwarty na coś innego niż klasyczne, intensywnie owocowe warianty, ta edycja z pewnością Cię zaciekawi. To nie jest napój dla tych, którzy szukają powtórki z rozrywki, ale dla tych, którzy chcą spróbować czegoś nowego i zaskakującego.
Moja ostateczna rekomendacja jest taka: warto kupić nową Fantę #WhatTheFanta, jeśli lubisz nietypowe smaki i cenisz sobie orzeźwienie bez nadmiernej słodyczy. Jej unikalny profil smakowy z czarnym bzem i cytryną, w połączeniu z faktem, że jest to edycja limitowana i bez cukru, czyni ją ciekawą propozycją. Produkt jest dostępny w większości dużych sieci handlowych oraz w mniejszych sklepach od początku lutego 2026 roku, w cenie zbliżonej do standardowych wariantów Fanty (około 4-5 zł za butelkę 0,5l). Dajcie jej szansę może okazać się Waszym nowym ulubionym napojem na wiosnę!
